Espresso US - Zmniejszają się rosyjskie wpływy w Azji Centralnej - Eugeniusz Romer, Michał Sadłowski

Układ Sił - Un podcast de Układ Sił

Rosja obawia się, że presja Zachodu odciągnie od niej państwa Azji Środkowej. Tymczasem Kreml chce rozbudować w nich swoje wpływy i traktować je jako pośrednika w kontaktach z globalnym południem. Tak wynika z niejawnego raportu rządowego, który wyciekł do mediów. O sprawie informuje Financial Times. Raport został zaprezentowany podczas sesji prowadzonej przez premiera Michaiła Miszustina w kwietniu. Napisano w nim, że zachodnie sankcje oraz inne narzędzia presji ekonomicznej zniechęciły najbliższych sąsiadów Rosji do współpracy z nią. Znaczną rolę odegrał też zestaw zachęt, takich jak dostęp do zachodnich rynków oraz włączenie w łańcuchy dostaw. Jedynym wyjątkiem jest Białoruś, która jest silniej związana z Rosją niż jeszcze kilka lat temu. Kraje Azji Środkowej miały natomiast wykorzystać okazję, którą stworzyła rosyjska napaść na Ukrainę, by integrować się bez udziału Moskwy – na przykład w ramach Organizacji Państw Turkijskich. Stopniowo starają się odchodzić od języka rosyjskiego na rzecz angielskiego, a system edukacji reformują na wzór zachodni. Moskwa chciałaby natomiast utworzyć z ich udziałem silny blok gospodarczy, zdolny do rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi, Europą i Chinami. Są dwie płaszczyzny relacji pomiędzy Rosją a państwami Azji Środkowej. Pierwsza z nich to historyczna i ideologiczna. Moskwa, opierając się na swoich doświadczeniach imperialnych, patrzy na ten region jako ważny z punktu widzenia swoich interesów strategicznych. Odgranicza on ją od Afganistanu, przez niego prowadzi droga do Indii. Druga płaszczyzna jest bardziej pragmatyczna i związana z gospodarką. W tej optyce Azja Środkowa jest rezerwuarem siły roboczej, miejscem inwestycji, współpracy energetycznej. To jest bardzo ważne, zwłaszcza po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Współpraca ta pozwala realizować cele wojenne. Można powiedzieć, że państwa te stały się jeszcze bardziej ważne w związku z ogłoszonym w Rosji szumnie zwrotem ku Azji, a Azja Środkowa ma odgrywać rolę pasa pośredniczącego. Kluczowe jest więc, by kraje tam leżące nie zostały bliskimi partnerami świata Zachodu- tłumaczy Michał Sadłowski, prezes Centrum Badań nad Państwowością Rosyjską.