Espresso US - Scholz odchodzi - Eugeniusz Romer, Patrycja Tepper

Układ Sił - Un podcast de Układ Sił

Olaf Scholz nie otrzymał wotum zaufania od Budnestagu. Oznacza to, że będzie musiał ustąpić ze stanowiska kanclerza Niemiec. Teraz prezydent Frank Walter Steimeier zdecyduje, czy rozwiązać parlament i rozpisać nowe wybory. Jeżeli tak się stanie, muszą być one przeprowadzone w ciągu 60 dni od decyzji.  Scholz zawnioskował o wotum zaufania po tym, jak rozpadła się rządowa koalicja, w skład której poza jego partią, SPD, wchodzili też Zieloni i liberalna Wolna Partia Demokratyczna, FPD. Przyczyną rozpadu były trudności z przyjęciem budżetu i ostateczna dymisja Christiana Lindnera, ministra finansów z FPD. Scholz powiedział, że chciałby, aby odbyły się przedwczesne wybory.  Według sondaży, największym poparciem w Niemczech cieszy się aktualnie centroprawica – CDU/CSU. Chce na nią głosować 32 proc. wyborców. 19 proc. popiera skrajnie prawicową AfD, a 17 proc. SPD. FDP ma poparcie na poziomie 5 proc., balansuje więc na granicy progu wyborczego. 7 proc. poparcia ma skrajnie lewicowy Sojusz Sary Wagenknecht. Po wyborach najbardziej prawdopodobne są dwa scenariusze. Pierwszy to tzw. wielka koalicja CDS/CSU-SPD, popierana przez wielu Niemców. Partiom blisko jest do siebie, jeżeli chodzi o politykę migracyjną czy klimatyczną.  Drugi to koalicja CDU/CSU-Zieloni, jednak ich poparcie jest aktualnie na poziomie 12 proc. i może być to za mało, by rządzić. Z drugiej strony partie te bardziej się ze sobą zgadzają w kwestii wspierania Ukrainy - tłumaczy Patrycja Tepper z Instytutu Zachodniego.