Espresso US - Paryż - Europa wobec Trumpa i Ukrainy - Eugeniusz Romer, Łukasz Maślanka

Układ Sił - Un podcast de Układ Sił

Liderzy europejskich państw rozmawiali na temat wysłania wojsk na Ukrainę po ewentualnym zawarciu pokoju. Szczyt odbył się w Paryżu, a obecni byli przedstawiciele Francji, Niemiec, Polski, Hiszpanii, Włoch i Danii oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej i sekretarz generalny NATO. Francja zaproponowała omówienie pomysłu wysłania na Ukrainę sił bezpieczeństwa, które znajdowałyby się za przed linią rozgraniczenia, a nie na niej. Polska, Niemcy i Hiszpania sceptycznie podeszły do wysyłania jakichkolwiek wojsk. Rozmówcy mieli jednak zgodzić się co do konieczności zwiększenia wydatków na obronność. Szczyt został zwołany przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona po Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Obecny na niej wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance skrytykował politykę elit europejskich. Z kolei Keith Kellog, specjalny wysłannik prezydenta USA ds. wojny na Ukrainie powiedział, że Europa nie będzie obecna przy stole rokowań. Negocjacje Waszyngton-Moskwa ws. konfliktu mają się wkrótce rozpocząć w Arabii Saudyjskiej. W czwartek z delegacją rosyjską ma się spotkać Marco Rubio, szef amerykańskiej dyplomacji.  Wcześniej, na spotkaniu w siedzibie NATO w Brukseli sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Pete Hegseth powiedział, że siły europejskie będą musiały strzec pokoju na Ukrainie, jeżeli uda się go wynegocjować. Nie będą one jednak objęte gwarancjami wynikającymi z artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego. W Europie nie ma obecnie jednolitego stanowiska wobec wysłania wojsk na Ukrainę, są tylko stanowiska poszczególnych państw. Mamy inicjatorów, czyli Francję. Dokładnie rok temu prezydent Macron zaproponował to jako pewną ewentualność. Mamy też państwa stosunkowo entuzjastycznie nastawione, czyli Wielką Brytanię oraz państwa niewykluczające takiego rozwiązania, takie jak Polska. Mamy też sceptyków, przede wszystkim Niemcy i Włochy. Oczywiście to zależy od kontekstu takiej misji – czy byłaby to misja stabilizacyjna, czy wysłana w trakcie działań wojennych na Ukrainie. Wszystkie te projekty mają jednak obecnie charakter wybitnie polityczny, ponieważ państwa europejskie nie posiadają wystarczających sił, by jednocześnie realizować plany obronne NATO i uczestniczyć w misji, która wymagałaby zaangażowania co najmniej kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy- tłumaczy Łukasz Maślanka z Ośrodka Studiów Wschodnich.