Espresso US - Francja na beczce prochu - Eugeniusz Romer, Bartłomiej Banasiewicz
Układ Sił - Un podcast de Układ Sił

Policja zamyka znaczną część Paryża przed ceremonią otwarcia igrzysk olimpijskich, którą zaplanowano na piątkowy wieczór. Będzie to uroczystość wyjątkowa, ponieważ nie odbędzie się na stadionie, a na przepływającej przez miasto Sekwanie. Sportowcy będą witani na 80 łodziach, a na brzegach rzeki podziwiać ich będzie około 320 tys. widzów. Do oglądania ceremonii otwarcia będą dopuszczone jedynie wcześniej zgłoszone osoby, które zostaną przeszukane przez wejściem na teren imprezy. Saperzy będą go sprawdzać, a na dachach budynków wojsko będzie wypatrywać podejrzanych dronów. Francja obawia się aktów terroryzmu ze strony radykalnych grup islamistycznych. Ma to związek z wojną pomiędzy Izraelem a Hamasem w Strefie Gazy. Zagrożeniem jest też Rosja. Z jej strony władze Francji spodziewają się cyberataków, mających na celu sparaliżowanie służb państwowych, na przykład medycznych. Wciąż pamiętamy rok 2015, kiedy we Francji doszło do zamachów terrorystycznych i Paryż chce pokazać, że potrafi zorganizować bezpieczną imprezę. Inną sprawą jest bezpieczeństwo samych sportowców. W związku z sytuacją w Gazie rosną obawy o powtórkę wydarzeń z 1972 roku z Monachium, kiedy organizacja Czarny Wrzesień zamordowała 11 izraelskich sportowców - mówi Bartłomiej Banasiewicz z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej.